Rocznica
Dziś, 4 lipca, przypada bardzo ważna
rocznica. Zazwyczaj co roku większość z nas przechodzi wokół niej dość obojętnie.
Mamy w roku wystarczająco dużo dat związanych z historią – może ktoś pomyśli.
Być może, ta jest jednak bardzo wyjątkowa. Związana z Polakami, którzy walcząc
u boku armii austro-węgierskiej dokładali swoją cegiełkę do walki o niepodległość
Polski. Równo 98 lat temu rozpoczął się bój pod Kostiuchnówką, nikomu nie znaną
wioseczką na Wołyniu. W tym roku rocznica jest o tyle znacząca, że wpisuje się
w zbliżające się wielkie obchody 100-lecia wybuchu Wielkiej Wojny, a w
szczególności wymarszu Kadrówki z Krakowa do Kielc 6 sierpnia 1914 roku.
Po licznych bojach i heroicznych wysiłkach, dla każdego legionisty przychodziła upragniona chwila wytchnienia.
Zasłużony urlop – PRZEPUSTKA – w czasie której, można było odwiedzić rodzinny dom
czy też stęsknioną narzeczoną. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Trwała
wojna, wszędzie zniszczenia, pociągi przepełnione, po drogach grasują Kozacy a
na wszystkich maszerujących z frontu, podejrzliwe spoglądali austriaccy
żandarmi. Nasza Przepustka obowiązywała jednak tylko 7 dni - 7 krótkich dni i
nocy. Legioniści musieli więc się spieszyć i liczyć na łut szczęścia. Przed
wami gra o tych perypetiach. Poznajcie Przepustkę.
![]() |
Okładka gry Przepustka |
Pomysł na grę
Przede wszystkim po raz kolejny
chcemy dołożyć własną cegiełkę do obchodów okrągłej rocznicy I wojny światowej.
Podobnie jak w 2013 roku udało nam się za pomocą kart i żetonów opowiedzieć
historię Powstania Styczniowego, tak w tym plansza i pionki posłużą dziejom
Legionów. Od samego początku wiedzieliśmy jednak, że gra, którą chcemy zrobić
musi być z gatunku euro i nie może być skupiona na przemocy. Wojna to rzecz
tragiczna i myślę, że nikogo nie trzeba o tym przekonywać. My chcieliśmy jednak skupić się na małych radościach, którymi w 1914 czy 1915
mógł być krótki nalot na dom mamusi.
Wiele o tym we wspomnieniach legionistów.
Z drugiej strony Przepustka
to też zabawa konwencją. Chyba wszyscy oglądali CK Dezerterów, lub czytali
powieść Kazimierza Sejdy? Kania i jego ferajna
dała drapaka z koszar, więc wątek „drogi” na tyłach frontu jest bardzo rozpoznawalny.
Temat ten aż prosił się by przenieść go na kanwę gry planszowej, ze znacznie
zmienionymi jednak bohaterami. Moryca zastąpili w tym wypadku Belina-Prażmowski, Kaden-Bandrowski
czy Dunin-Wąsowicz.
![]() |
Belina Prażmowski jakiego ujrzymy w grze Przepustka |
Mechanika gry
Zapytacie co znajdziemy w pudełku?
Będzie to plansza, na której
zaznaczone są prowincje, po których poruszamy naszych legionistów. Na różnych
polach będziemy mogli skorzystać z różnych…. hmm… usług. W mieście zaopatrzymy
się w niezbędny w podróżny ekwipunek
(np. w strój cywila, którym zmylimy żandarma), na wsi uzupełnimy zapas żywności
a w lesie spokojnie przeczekamy zagon kozacki. Po polach poruszamy się za pomocą kart ruchu, które przedstawiają
różne środki transportu, jakie udało nam się w nocy podpro… zarekwirować,
uprzejmie wypożyczyć. Nasi Legioniści będą mogli skorzystać z pracy własnych mięśni, ale także przejechać się chłopskim wozem, rowerem, automobilem czy nawet aeroplanem.
Po wspomnianej planszy poruszać się będziemy pionkami, wyobrażającymi Legunów. Podobnie przedstawieni zostaną
Kozacy i żandarmi, których warto unikać. Do tego plansze legionistów, na których zbierać będziemy nasz ekwipunek,
kontrolować zapasy żywności i sprawdzać czy zmierzamy w dobrym kierunku na
mapie. Oprócz tego żetony i instrukcja, w której oprócz reguł gry przybliżymy
historie występujących w grze legionistów.
W Przepustkę zagramy w 2, 3,
4 lub nawet 5 osób. Każdy z graczy otrzymuje dwóch legunów – a więc dwa pionki
i dwie plansze legionistów. Jeden to żołnierz I Brygady, wiarus Józia Piłsudskiego, który swoją epopeję
rozpoczyna nad Nidą w okolicach Pińczowa. Drugi zaś to zahartowany twardziel z II – żelaznej – Brygady Hallera, która stacjonowała w Karpatach. Każdy
z wojaków ma dwa miejsca do odwiedzenia na planszy – w jednym czeka na niego
wystraszona rodzina, w drugim zaś ukochana narzeczona. Za odwiedzenie każdego z
tych miejsc gracz otrzymuje punkty zwycięstwa. Przy okazji, po drodze, możemy
odwiedzać i zbierać dodatkowe punkty ukryte w tzw. miejscach pamięci – są to pola, gdzie sto lat temu nasi Legioniści
oraz Polacy w armii austro-węgierskiej dokonali cudów. Zatrzymujemy się nad
mogiłą czy polem, które było świadkiem heroicznych walk kolegów z szeregu – pod
Laskami, Marcinkowicami, Rafajłową, Kirlibabą, Krzywopłotami czy Kraśnikiem.
Gra toczy się przez 10 rund, z
czego podczas pierwszych 7 obowiązuje nas przepustka. Po planszy poruszamy się wtedy
legalnie.
W każdej turze dostajemy karty
ruchu, tak by na ręce mieć ich 4. Dwie z nich przyporządkowujemy naszym legunom
(po jednej każdemu), natomiast trzecią kładziemy na stole jako inicjatywę. Czwarta
zostaje w rezerwie na kolejne rozdanie (podczas którego dostaniemy tylko trzy
karty). Gracz z najwyższą inicjatywą może przemieścić po planszy Kozaka
oraz/lub żandarma o określoną ilość pól. Kozak jeśli stanie na polu z Legionistą
zabiera mu losowy ekwipunek oraz szabruję mu żywność. Ta gdy spadnie do zera,
uniemożliwia nam poruszanie się i zmusza nas zagrać kartę ruchu jako jedzenie.
Natomiast żandarm zabiera nam kolejkę a dodatkowo w turach 8-10 przyznaje nam
karne punkty. Po ruchu Kozaka i żandarma czas na wykorzystanie pojazdów, czyli
kart ruchu. Zgodnie z ich wartością przemieszczamy się po planszy i ewentualnie
korzystamy z pomocy ekwipunku. Następny gracz również wykonuje swoje ruchy, kolejni
według tych samych zasad.
![]() |
Kozak, którego należy się wystrzegać w grze Przepustka |
Tury są bardzo szybkie, przy pełnym
składzie po 2-3 minutach kolejka wraca do gracza. Łącznie grę przy 5 osobach
często kończymy na testach w 60 minut. Przy 2 osobach, gdzie rozgrywka jest
równie ciekawa, często jest to 20 minut. Co ciekawe da się zagrać również solo, co przypomina trochę rozbudowanego
pasjansa. Ja gram i to nie tylko dla tego, że testuje przy tym wszystkie punkty
docelowe.
Z kim grać? Gra jest bajecznie
prosta a co więcej koncepcja oprawy graficznej zakłada oparcie się na symbolach
i znakach przy minimum tekstu. Ten będzie pojawiał się tylko w instrukcji. Na
pudełku umieścimy dolną granice 8 lat – ale graliśmy i z młodszymi.
Oczywiście grupą docelową nie są
tylko dzieci, gdyż element rywalizacyjny zadowoli dużo starszych. Nie ukrywamy
jednak, że szczególnie myślimy o rodzinach – nawet trzypokoleniowych, a także
klasach szkolnych.
![]() |
Jeden z Legionistów I Brygady z gry Przepustka |
Walor edukacyjny
Przede wszystkim Przepustka prowokuje do rozmowy o polskich
Legionach ale i historii I wojny światowej w ogóle. Z drugiej strony nasza gra
to taka mikrohistoria, w tle mamy wielkie wydarzenia, a my obserwujemy je z
perspektywy człowieka – co prawda odważnego, ale po prostu tęskniącego za
domem.W dołączonym dodatku w instrukcji prześledzimy losy 10 znanych i mniej znanych legionistów, których wcześniej poprowadzimy na planszy. Opisaliśmy również szerzej historię Legionów i wspomniane miejsca pamięci. Gra ma jednak - cytując nazwę ciekawego projektu edukacyjnego - budzić pasje. Wierzymy, że grając w Przepustkę można złapać bakcyla nie tylko do hobby jakim są planszówki, ale i historia. Ponadto Przepustka wypełnia lukę, jakim jestem temat Piłsudskiego i Legionów, niezagospodarowany do tej pory przez gry.
autorzy: Łukasz Wrona & Piotr Krzystek
ilustracje: Cezary Szymański
wydawca: Wydawnictwo ALTER i Małopolskie Centrum Edukacji MEC
gra dla 2 do 5 osób w wieku od 8 lat
czas gry: 20-60 minut
Premiera: sierpień 2014 r