wtorek, 7 października 2014

Komu newsa?

Na naszym fanpage'u najczęściej informujemy o eventach, na które się wybieramy, wrzucamy zajawki grafik gier nad którymi pracujemy, lub też dzielimy się recenzjami naszych tytułów. Generalnie większość naszych wpisów poświęcona jest sprawom aktualnym, nie cierpiącym zwłoki. W tej bieganinie postów często może umknąć kluczowa informacja o dacie premiery, cenie czy też miejscach gdzie można kupić nasze tytuły. Poniżej postaram się uporządkować pewne informacje związane z naszą działalnością w nadchodzących miesiącach.





Kończymy prace nad grą, którą wydaje Wydawnictwo ALTER dzięki współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury. Mamy już wszystkie elementy, które właśnie nasi graficy przygotowują do druku. Lada dzień pliki trafią na matryce w drukarni. Wkrótce (czytaj: do dwóch tygodni) wrzucimy komplet elementów do gry oraz instrukcję.



Data premiery: przełom października i listopada 2014 r.
Cena: prawdopodobnie 109 zł




Byle do pierwszego

Natłok pracy oraz wydanie po drodze kilku tytułów opóźniło datę premiery naszej, jedynej jak dotąd, gry niehistorycznej - Byle do pierwszego. Mamy oczywiście wszystkie zasady gry oraz napisaną instrukcję. Nasza graficzka – Zuza Wollny – stworzyła także ilustracje do większości kart. Mamy nadzieję, że gra ukaże się jeszcze w tym roku nakładem Wydawnictwa ALTER.




Król Żebraków

Ha! To nasz najnowszy projekt, nad którym zaczynamy prace. Mamy ciekawy pomysł zarówno na fabułę jak i mechanikę. Wkrótce zdradzimy więcej szczegółów, gdy tylko skończymy konsultacje z jednym z bardzo poczytnych polskich pisarzy.  Gra zostanie wydana w 2015 roku. 


Gdzie można kupić nasze gry?

Przede wszystkim uruchomiliśmy sklep na stronie Wydawnictwa ALTER. W tym miejscu kupicie Rok 1863, Przepustkę a najdalej za miesiąc również Piekło okopów. Niebawem nasze tytuły wrzucimy na specjalne konto na Allegro. 



Wiele niepublikowanych wcześniej grafik oraz zdjęć wrzucamy na nasz profil na Pintereście, na które serdecznie zapraszamy. Warto podzielić się ze swoimi znajomymi pinami, które was zachwyciły. 




Zespół się rozrasta!

Kilka tygodni temu nasz skromny – dwuosobowy do tej pory – zespół powiększył się o nowego boardgamedesigner’a. Daniel Budacz to doktor in spe historii (absolwent Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie), którego  poznałem na domowym konwencie gier strategicznych jakieś 8-9 lat temu. Daniel oprócz zamiłowania do gier o tematyce historycznej przejawia skłonności fantazogenne – planuje stworzyć szybką, intuicyjną i oryginalną karciankę w klimatach fantasy. Na swoim koncie ma wydanie jednej historycznej gry edukacyjnej – Władcy Beskidów, o której napisze wkrótce nieco więcej. 

Na dzisiaj to koniec newsów. Miłego wieczoru!






niedziela, 5 października 2014

Planszówki na Narodowym





Z Krakowa wyruszyliśmy o godzinie 5.00 a wróciliśmy już następnego dnia (czyli dzisiaj) koło 2.00 w nocy. Wszystko to aby przez cały dzień móc spotkać się z warszawskimi miłośnikami gier planszowych na stołecznym konwencie Planszówki na Narodowym. Organizowany wewnątrz stadionu na lewym brzegu Wisły konwent, przyciągnął wedle szacunków organizatorów ok. 6000 uczestników i kilkunastu wystawców. Dla nas był to debiut w tym miejscu, zakończony niewątpliwym sukcesem. W ciągu 12 godzin rozegraliśmy kilkadziesiąt partii w nasze dwie gry – Rok 1863 oraz ciągle pachnącą nowością Przepustkę. Jeszcze więcej osób zdołaliśmy nauczyć ich zasad lub chociaż skrótowo objaśnić mechanikę. Złożyliśmy kilka autografów, przekazaliśmy parę egzemplarzy recenzenckich i obdarowaliśmy kilka instytucji naszymi tytułami – niech służą popularyzacji historii Polski. Cieszyły nas pytania na temat naszych zapowiedzi - Piekła okopów oraz Byle do pierwszego. Pierwsza z tych gier ukaże się w ciągu miesiąca.
Wchłonęliśmy kilka litrów kawy, straciliśmy głos i złożyliśmy własnoręcznie ok. 300 folderów naszego wydawnictwa. Ale było warto, dziękujemy za zaproszenie!












To kuuuuuupisz...?


Na koniec spotkania przeprowadziliśmy pierwszy oficjalny turniej Przepustki. Na dwóch stołach rywalizowało łącznie 9 osób o tytuł Króla Łazików i Puchar Gefrajtra Kani Kaniowskiego. Opanowanie, spokój i chłodna kalkulacja ruchów przyniosła sukces Panu Sebastianowi Smydzie, który zgromadził aż 29 punktów. Drugie miejsce zajął Pan Szymon Cydzik (21 punktów), natomiast trzecie miejsce przypadło Pani Agacie z 18 punktami. Gratulujemy zwycięzcom.

Uczestnicy turnieju, fot. Piotr Krzystek
Oczywiście ciągle instrukcję Przepustki w wersji on-line można przeczytać tutaj.


Mamy również kolejną dobrą wiadomość. Zacisnęliśmy współpracę z kolegami z FabrykiGier Historycznych – Michałem i Adamem. Na imprezach, na których będziemy się pojawić będzie można dostać większość ich cenionych tytułów: Bohaterów Wyklętych, Arkę Zwierzaków oraz nowość First to Fight. Oczywiście nasza umowa obowiązuje w dwie strony – chcecie nabyć Rok 1863? Zgłoście się na konwencie do chłopaków z FGH. 

Gra First to Fight Fabryki Gier Historycznych

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Premiera Przepustki


W miniony czwartek odbyła się oficjalna premiera gry planszowej Przepustka. W tym dniu wraz z naszą sympatyczną koleżanką z II Brygady Legionów - Darią, zaopatrzeni w walizkę gier, pojawiliśmy się na warszawskim konwencie Avangarda, na który zaprosiła nas niezastąpiona Jade czyli Ola Wierzchowska.. O godzinie 17.00 wygłosiliśmy podczas Dni Nauki prelekcję zatytułowaną Kurs przetrwania w okopie. Frekwencja przerosła nasze oczekiwania - wedle szacunków obecnych w Auli Politechniki Warszawskiej pojawiło się ok. 70 osób. W ciągu 60 minut udało nam się zaprezentować sporo anegdotek na temat życia i walki żołnierzy pierwszej wojny światowej. Hitem okazała się infromacja na temat radzenia sobie Kanadyjczyków z atakiem gazowym...
Przy okazji napomknęliśmy nieco o zbliżającej się premierze Piekła Okopów.

fot. Aleksandra Wierzchowska

Jednak najwięcej radości dostarczył nam dzień następny - piątek. Przez cały dzień bawiliśmy w gameroom'ie gdzie udało nam się rozegrać kilkanaście rozgrywek w zacnym gronie.

fot. Aleksandra Wierzchowska

fot. Aleksandra Wierzchowska
fot. Łukasz Wrona
fot. Paweł Strojny
fot. Paweł Strojny

fot. Daria Włodek


Nasza gra trafiła również do rąk organizatorów konwentu a co za tym idzie będzie dostępna na kolejnych konwentach w gameroom'ach.

 
fot. Aleksandra Wierzchowska

Nie obyło się również bez spotkania z naszymi znajomymi z Fabryki Gier Historycznych - Michałem i Adamem. Ich najnowsza produkcja - First to Fight, którą miałem przyjemność oglądać podczas testów zrobiła na mnie spore wrażenie. Życzę powodzenia w ostatnim, najczęściej najtrudniejszym etapie produkcji, czyli jej druku.

fot. Aleksandra Wierzchowska - Wydawnictwo ALTER i Fabryka Gier Historycznych
Na koniec zaś mamy dla Was niespodziankę, drobny prezent. Opublikowaliśmy w Internecie instrukcję do "Przepustki". Wszystkich spragnionych jej zasad - wątpiących w jej wyjątkowy klimat, intuicyjnośc zasad oraz estetykę wykonania zapraszam tutaj:



Przypominamy, że grę można już kupić na stronie Wydawnictwa ALTER
Tylko w sierpniu jej cena wynosi 79,00 zł. 

Do zobaczenia na kolejnych eventach!

piątek, 4 lipca 2014

PRZEPUSTKA




Rocznica

Dziś, 4 lipca, przypada bardzo ważna rocznica. Zazwyczaj co roku większość z nas przechodzi wokół niej dość obojętnie. Mamy w roku wystarczająco dużo dat związanych z historią – może ktoś pomyśli. Być może, ta jest jednak bardzo wyjątkowa. Związana z Polakami, którzy walcząc u boku armii austro-węgierskiej dokładali swoją cegiełkę do walki o niepodległość Polski. Równo 98 lat temu rozpoczął się bój pod Kostiuchnówką, nikomu nie znaną wioseczką na Wołyniu. W tym roku rocznica jest o tyle znacząca, że wpisuje się w zbliżające się wielkie obchody 100-lecia wybuchu Wielkiej Wojny, a w szczególności wymarszu Kadrówki z Krakowa do Kielc 6 sierpnia 1914 roku. 

Po licznych bojach i heroicznych wysiłkach, dla każdego legionisty przychodziła upragniona chwila wytchnienia. Zasłużony urlop – PRZEPUSTKA – w czasie której, można było odwiedzić rodzinny dom czy też stęsknioną narzeczoną. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Trwała wojna, wszędzie zniszczenia, pociągi przepełnione, po drogach grasują Kozacy a na wszystkich maszerujących z frontu, podejrzliwe spoglądali austriaccy żandarmi. Nasza Przepustka obowiązywała jednak tylko 7 dni - 7 krótkich dni i nocy. Legioniści musieli więc się spieszyć i liczyć na łut szczęścia. Przed wami gra o tych perypetiach. Poznajcie Przepustkę.  

Okładka gry Przepustka


Pomysł na grę

Przede wszystkim po raz kolejny chcemy dołożyć własną cegiełkę do obchodów okrągłej rocznicy I wojny światowej. Podobnie jak w 2013 roku udało nam się za pomocą kart i żetonów opowiedzieć historię Powstania Styczniowego, tak w tym plansza i pionki posłużą dziejom Legionów. Od samego początku wiedzieliśmy jednak, że gra, którą chcemy zrobić musi być z gatunku euro i nie może być skupiona na przemocy. Wojna to rzecz tragiczna i myślę, że nikogo nie trzeba o tym przekonywać. My chcieliśmy jednak skupić się na małych radościach, którymi w 1914 czy 1915 mógł być krótki nalot na dom mamusi.  Wiele o tym we wspomnieniach legionistów. 

Z drugiej strony Przepustka to też zabawa konwencją. Chyba wszyscy oglądali CK Dezerterów, lub czytali powieść Kazimierza Sejdy?  Kania i jego ferajna dała drapaka z koszar, więc wątek „drogi” na tyłach frontu jest bardzo rozpoznawalny. Temat ten aż prosił się by przenieść go na kanwę gry planszowej, ze znacznie zmienionymi jednak bohaterami. Moryca zastąpili w tym wypadku Belina-Prażmowski, Kaden-Bandrowski czy Dunin-Wąsowicz.

Belina Prażmowski jakiego ujrzymy w grze Przepustka


 Mechanika gry

Zapytacie co znajdziemy w pudełku? 
Będzie to plansza, na której zaznaczone są prowincje, po których poruszamy naszych legionistów. Na różnych polach będziemy mogli skorzystać z różnych…. hmm… usług. W mieście zaopatrzymy się w niezbędny w podróżny ekwipunek (np. w strój cywila, którym zmylimy żandarma), na wsi uzupełnimy zapas żywności a w lesie spokojnie przeczekamy zagon kozacki. Po polach poruszamy się za pomocą kart ruchu, które przedstawiają różne środki transportu, jakie udało nam się w nocy podpro… zarekwirować, uprzejmie wypożyczyć. Nasi Legioniści będą mogli skorzystać z pracy własnych mięśni, ale także przejechać się chłopskim wozem, rowerem, automobilem czy nawet aeroplanem. Po wspomnianej planszy poruszać się będziemy pionkami, wyobrażającymi Legunów. Podobnie przedstawieni zostaną Kozacy i żandarmi, których warto unikać. Do tego plansze legionistów, na których zbierać będziemy nasz ekwipunek, kontrolować zapasy żywności i sprawdzać czy zmierzamy w dobrym kierunku na mapie. Oprócz tego żetony i instrukcja, w której oprócz reguł gry przybliżymy historie występujących w grze legionistów. 

W Przepustkę zagramy w 2, 3, 4 lub nawet 5 osób. Każdy z graczy otrzymuje dwóch legunów – a więc dwa pionki i dwie plansze legionistów. Jeden to żołnierz I Brygady, wiarus Józia Piłsudskiego, który swoją epopeję rozpoczyna nad Nidą w okolicach Pińczowa. Drugi zaś to zahartowany twardziel z II – żelaznej – Brygady Hallera, która stacjonowała w Karpatach. Każdy z wojaków ma dwa miejsca do odwiedzenia na planszy – w jednym czeka na niego wystraszona rodzina, w drugim zaś ukochana narzeczona. Za odwiedzenie każdego z tych miejsc gracz otrzymuje punkty zwycięstwa. Przy okazji, po drodze, możemy odwiedzać i zbierać dodatkowe punkty ukryte w tzw. miejscach pamięci – są to pola, gdzie sto lat temu nasi Legioniści oraz Polacy w armii austro-węgierskiej dokonali cudów. Zatrzymujemy się nad mogiłą czy polem, które było świadkiem heroicznych walk kolegów z szeregu – pod Laskami, Marcinkowicami, Rafajłową, Kirlibabą, Krzywopłotami czy Kraśnikiem. 

Gra toczy się przez 10 rund, z czego podczas pierwszych 7 obowiązuje nas przepustka. Po planszy poruszamy się wtedy legalnie. 

W każdej turze dostajemy karty ruchu, tak by na ręce mieć ich 4. Dwie z nich przyporządkowujemy naszym legunom (po jednej każdemu), natomiast trzecią kładziemy na stole jako inicjatywę. Czwarta zostaje w rezerwie na kolejne rozdanie (podczas którego dostaniemy tylko trzy karty). Gracz z najwyższą inicjatywą może przemieścić po planszy Kozaka oraz/lub żandarma o określoną ilość pól. Kozak jeśli stanie na polu z Legionistą zabiera mu losowy ekwipunek oraz szabruję mu żywność. Ta gdy spadnie do zera, uniemożliwia nam poruszanie się i zmusza nas zagrać kartę ruchu jako jedzenie. Natomiast żandarm zabiera nam kolejkę a dodatkowo w turach 8-10 przyznaje nam karne punkty. Po ruchu Kozaka i żandarma czas na wykorzystanie pojazdów, czyli kart ruchu. Zgodnie z ich wartością przemieszczamy się po planszy i ewentualnie korzystamy z pomocy ekwipunku. Następny gracz również wykonuje swoje ruchy, kolejni według tych samych zasad. 

Kozak, którego należy się wystrzegać w grze Przepustka


Tury są bardzo szybkie, przy pełnym składzie po 2-3 minutach kolejka wraca do gracza. Łącznie grę przy 5 osobach często kończymy na testach w 60 minut. Przy 2 osobach, gdzie rozgrywka jest równie ciekawa, często jest to 20 minut. Co ciekawe da się zagrać również  solo, co przypomina trochę rozbudowanego pasjansa. Ja gram i to nie tylko dla tego, że testuje przy tym wszystkie punkty docelowe. 

Z kim grać? Gra jest bajecznie prosta a co więcej koncepcja oprawy graficznej zakłada oparcie się na symbolach i znakach przy minimum tekstu. Ten będzie pojawiał się tylko w instrukcji. Na pudełku umieścimy dolną granice 8 lat – ale graliśmy i z młodszymi. 

Oczywiście grupą docelową nie są tylko dzieci, gdyż element rywalizacyjny zadowoli dużo starszych. Nie ukrywamy jednak, że szczególnie myślimy o rodzinach – nawet trzypokoleniowych, a także klasach szkolnych. 

Jeden z Legionistów I Brygady z gry Przepustka


Walor edukacyjny

Przede wszystkim Przepustka prowokuje do rozmowy o polskich Legionach ale i historii I wojny światowej w ogóle. Z drugiej strony nasza gra to taka mikrohistoria, w tle mamy wielkie wydarzenia, a my obserwujemy je z perspektywy człowieka – co prawda odważnego, ale po prostu tęskniącego za domem.W dołączonym dodatku w instrukcji prześledzimy losy 10 znanych i mniej znanych legionistów, których wcześniej poprowadzimy na planszy. Opisaliśmy również szerzej historię Legionów i wspomniane miejsca pamięci. Gra ma jednak - cytując nazwę ciekawego projektu edukacyjnego - budzić pasje. Wierzymy, że grając w Przepustkę można złapać bakcyla nie tylko do hobby jakim są planszówki, ale i historia. Ponadto Przepustka wypełnia lukę, jakim jestem temat Piłsudskiego i Legionów, niezagospodarowany do tej pory przez gry. 




autorzy: Łukasz Wrona & Piotr Krzystek
ilustracje: Cezary Szymański
wydawca: Wydawnictwo ALTER i Małopolskie Centrum Edukacji MEC
gra dla 2 do 5 osób w wieku od 8 lat
czas gry: 20-60 minut
Premiera: sierpień 2014 r